Korfu – wiosenne impresje część 1

Miejsca, do których się udajemy można podzielić na dwie kategorie – przemyślane i wybrane przez nas oraz zupełnie przypadkowe. Korfu kwalifikuje się do tej drugiej kategorii 🙂 . Zaczęło się tak jak zwykle – od przeglądania aktualnych promocji na bilety lotnicze. Grecja w maju? Czemu nie? W Grecji nas jeszcze nie było a i dłuższe (nasza definicja słowa “dłuższe” to minimum tydzień 😉 ) wyjazdy zwykle realizowaliśmy po sezonie. Czy było warto? Na pewno tak, ale jest kilka tematów, które powinien przemyśleć każdy wyjeżdżający na Korfu o tej porze roku 🙂 .

Informacje o Korfu

Standardowo kilka słów o samym Korfu – jest to górzysta wyspa zlokalizowana u zachodniego wybrzeża Grecji w akwenie Morza Jońskiego. Z jej północno-wschodniej części roztacza się już widok na wybrzeże Albanii. Nie jest duża – w najszerszym miejscu ma może około 25 km, jej długość nie przekracza 60 km. Największym miastem i stolicą wyspy Korfu jest… Korfu (dla Greków Kerkyra) :). Wszystkich zainteresowanych historią czy też demografią i geografią wyspy odsyłamy jak zawsze do niezawodnej Wikipedii. My tymczasem skupimy się na tym, co według nas jest tutaj warte zobaczenia i doświadczenia.

Panorama Korfu w okolicach Agios Georgios Pagon
Panorama Korfu w okolicach Agios Georgios Pagon

Czy wiosną będzie ciepło?

Wybierając się na Korfu wiosną, spodziewajmy się dużej ilości najróżniejszych gatunków kwiatów – można pokusić się o stwierdzenie, że wyspa cała kwitnie. Ukwiecone są zarówno drzewa w ogrodach i na skwerach, jak też przydrożne łąki i wzgórza. Równie często spotykanym widokiem w przydomowych ogródkach są drzewa oblepione cytrynami. Czego jeszcze możemy się spodziewać to niestabilnej pogody 🙂 . Początek sezonu (my rozpoczęliśmy pobyt na Korfu 16 maja) może nas niestety zaskoczyć chłodniejszymi dniami oraz ulewnymi deszczami. Na 7 dni spędzonych na wyspie dwa przyniosły silne zachmurzenie z przelotnymi deszczami oraz jeden dzień z trwającą chyba bez przerwy ulewą, przeplataną efektownymi burzami – wtedy nie pozostaje nic innego jak zająć się szaradami 😉 .

Zastanawialiśmy się wtedy, gdzie podziewają się takie ilości spadającej z nieba wody 🙂 . Kiedy jednak niebo było bezchmurne, temperatura w cieniu przekraczała 20-kilka stopni, w związku z tym spokojnie można było poplażować i nabrać solidnej opalenizny. Wyjeżdżając na Korfu w maju nie zapomnijcie jednak spakować cieplejszego okrycia – wieczory są jeszcze chłodne i wskazana jest nawet lekka kurtka (najlepiej przy okazji przeciwdeszczowa 😉 ). Z zebranych informacji wynika, że pogoda w czerwcu jest już bardziej ustabilizowana – należy wtedy spodziewać się jednak znacznie większej ilości turystów.

Korfu - wyspa pełna kwiatów
Korfu – wyspa pełna kwiatów

Jak poruszać się po Korfu?

Lotnisko znajduje się prawie w centrum miasta Korfu co sprawia, że zarówno przy lądowaniu jak i starcie mamy okazję podziwiać starówkę wraz z dwoma fortami. Wtedy też pojawia się w głowie pytanie – “Czy to na pewno Grecja?” 🙂 . Jeżeli w Waszych głowach grecka wyspa jawi się lekką, białą zabudową z błękitnymi akcentami, to Korfu tę wizję szybko rozwieje. Wyspa przez dłuższy czas pozostawała pod panowaniem Weneckim i między innymi dzięki temu widoczne są w architekturze silne wpływy włoskie. No cóż – Włochy nie chcą nas opuścić 😉 . Po opuszczeniu lotniska sprawnie wynajmujemy samochód i rozpoczynamy eksplorację Korfu.

Osobiście każdemu polecamy właśnie taki sposób poruszania się po wyspie – zmaksymalizujecie w ten sposób ilość możliwych do odwiedzenia miejsc – komunikacja publiczna poza większymi ośrodkami raczej nie rzuca się w oczy 😉 . Jeżeli już posiadacie samochód, to planując podróże po wyspie należy wziąć pod uwagę jej górzysty charakter. Jak wspomnieliśmy, odległości nie wydają się duże, jednak nie bądźcie zaskoczeni jeżeli będziecie potrzebować godziny na przejechanie 30 km – na Korfu to raczej standard. Nasza rada – jeżeli korzystacie z GPSa to wybierajcie trasy sugerowane – nawet jeżeli są dłuższe o 15 czy 20 km od najkrótszej możliwej to uwierzcie nam – dotrzecie nimi do celu szybciej 😉 .

Widok na Korfu z powietrza
Widok na Korfu z powietrza

Co dobrego zjemy na Korfu? 🙂

Zwiedzanie wyspy zaczynamy od północy, gdyż właśnie tam, w mieście Acharavi mieliśmy naszą bazę wypadową. Samo Acharavi nie jest może zbyt ciekawe – typowa nadmorska miejscowość z mnóstwem sklepów oraz restauracji. Ma to oczywiście swoje plusy – dzięki temu nie ma problemu z wyborem co wieczór na kolację innej restauracji – daje to szerszy wgląd w lokalną kuchnię. Poza typowymi greckimi potrawami jak mousaka czy souvlaki warto spróbować przysmaków typowo z Korfu takich jak bourdetto, sofrito czy pastisada. Bourdetto jest to ryba gotowana w pikantnym sosie pomidorowym – w naszym przypadku był to rekinek psi, który charakteryzował się wyjątkowo intensywnym rybnym zapachem 😉 .

Sofrito są to plastry wołowiny w sosie winno-czosnkowo-pietruszkowym najczęściej podawane z ryżem. Ostatnia z proponowanych lokalnych potraw czyli pastisada znowu odwołuje się do włoskich klimatów – jest to makaron (penne lub spaghetti) podawany z kawałkami wołowiny w sosie pomidorowym z nutą cynamonową. Potrawy te według naszej prywatnej opinii nie powalają na kolana (według Marcina najlepsza z nich to pastisada), ale wyznajemy zasadę, że zawsze próbujemy lokalnych dań do czego szczerze zachęcamy 🙂 . Na deser proponujemy zamówić coś z kumkwata – jest to owoc bardzo popularny i hodowany na wyspie.

Jest malutki i w smaku przypomina gorzkawą skórkę z pomarańczy – albo się go lubi albo też nie – my znaleźliśmy się w przeciwnych obozach 😉 . Z kumkwata robi się praktycznie wszystko – nalewki, likiery, ciasta czy też lody. Jeżeli chodzi o same restauracje i tawerny to polecamy szczególnie te znajdujące się przy samej plaży – kolacja w trakcie zachodu słońca i kojący szum morskich fal niezawodnie wprowadzają w romantyczno-wakacyjny klimat. Wracając późnymi wieczorami z restauracji do hotelu zawsze podziwialiśmy pojawiające się w trawach oraz przydrożnych krzakach świetliki. Takiej ilości tych owadów w Polsce jeszcze nie widzieliśmy – ich “tańce” tworzyły naprawdę niezapomniane i hipnotyzujące widowisko 🙂 .

Zachód słońca obserwowany z plaży w Acharavi
Zachód słońca obserwowany z plaży w Acharavi

Przylądek Drastis

Na północno-zachodnim krańcu wyspy znajduje się jeden z jej najbardziej znanych punktów widokowych – chodzi oczywiście o przylądek Drastis. Fotografie wykonane tam znajdziecie na co drugiej pocztówce z Korfu 🙂 . Warto jednak oczywiście spojrzeć na zapierający dech w piersiach widok własnymi oczami. Samochodem dotrzemy prawie że na sam punkt widokowy – należy kierować się na miejscowość Perulades, a następnie wąską, krętą drogą już na kraniec półwyspu. Tam, gdzie kończy się asfalt, zostawiamy nasz pojazd i udajemy się na 5 minutowy spacer drogą w dół.

Punkt widokowy ciężko jest przegapić – widoki są naprawdę fantastyczne! Na wszelki wypadek Grecy zostawiają nam jednak podpowiedź w postaci wielkiej tablicy z napisem “360º Panoramic View Point” (te 360 stopni to oczywiście lekka przesada… 😉 ). Z tego miejsca można również zauważyć, że całkiem niedaleko, na samym klifie znajduje się podwyższone miejsce, do którego prowadzą kamienne schody. Musieliśmy się tam oczywiście udać 🙂 . Niestety w połowie drogi czeka nas rozczarowanie – dojście jest ogrodzone a brama zamknięta – przyczyn nie znamy. Chętni mogą jeszcze zejść drogą na sam dół klifu i skorzystać z możliwości kąpieli – my jednakże mieliśmy jeszcze wiele planów w związku z tym ruszyliśmy w dalszą drogę.

Przylądek Drastis - punkt widokowy
Przylądek Drastis – punkt widokowy
Sidari - okolice Canal d'Amour
Sidari – okolice Canal d’Amour

Logas i Sidari

Pozostając w temacie klifowego nabrzeża, warto udać się jeszcze w stronę znajdującej się niedaleko półwyspu plaży Logas zwanej również Sunset Beach. Na szczycie klifu, zaraz przy ścieżce prowadzącej w dół do plaży ulokowany jest lokal 7th Heaven. Bardzo miłe miejsce, w którym można leniwie sączyć kawę lub drinka i wpatrywać się w morze z poziomu kilkudziesięciu metrów. Wieczorem możemy liczyć na spektakularne zachody słońca (stąd też nazwa plaży), ale to już wiemy tylko z opowieści :). Na terenie należącym do lokalu znajduje się popularny punkt widokowy czyli rodzaj balkonu z przeszkloną podłogą – rozciągają się z niego piękne widoki na skaliste, wapienne klify.

Zauważyliśmy, że większość przebywających tam osób czuła się nieswojo na szklanej podłodze – na nas jednak po wizycie na maderskim Cabo Girao nie zrobiło to aż takiego wrażenia 😉 – mimo wszystko polecamy! Przy okazji krążenia po północno-zachodniej części wyspy możecie zatrzymać się także w Sidari, aby “odhaczyć” jeden z żelaznych punktów w każdym przewodniku po Korfu – Canal d’Amour czyli Kanał Miłości. Zaznaczamy, że są tam chyba dwa miejsca podające się za tą atrakcję, a przedsiębiorczy Grecy prowadzący przy nich biznesy prześcigają się w stawianiu tablic, które z nich jest bardziej “original”. Czy warte obejrzenia? Kwestia gustu 😉 .

Widok z restauracji 7th Heaven przy plaży Logas
Widok z restauracji 7th Heaven przy plaży Logas
Widok ze szklanego tarasu przy 7th Heaven
Widok ze szklanego tarasu przy 7th Heaven

Paleokastritsa

Przeskoczmy teraz 25km na południe do urokliwej miejscowości Paleokastritsa. Znajduje się tam warty zobaczenia Klasztor Najświętszej Bożej Rodzicielki z Paleokastritsy. Monaster założono już w XIII wieku, aczkolwiek to co możemy podziwiać w tej chwili pochodzi z wieku XVIII. Dziedzińce klasztorne oraz krużganki, jak wszystko w maju na wyspie, są pięknie ukwiecone. Pomimo przemieszczających się w tę i z powrotem turystów miejsce emanuje spokojem, co dodatkowo podkreślają wylegujące się leniwie w słońcu koty 🙂 . Na terenie klasztoru znajdują się dwie sale muzealne – jedna poświęcona produkcji oliwy a druga sztuce sakralnej. Pamiętajcie, że aby wejść na tereny klasztorne należy być stosownie ubranym – dół poniżej kolan, góra z rękawkiem :). Jeżeli Wasz strój jest bardziej letni nie martwcie się – przy wejściu otrzymacie “gustowną” spódnicę lub narzutę 😉 .

Monaster w Paleokastritsie
Monaster w Paleokastritsie

Część 2

Część 3

3 myśli na temat “Korfu – wiosenne impresje część 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.